Zycie jest krótkie.
Porusza sie szybciej, niz mlodosc wierzy, i wolniej, niz wiek jest w stanie zniesc, a pomiedzy tym wszystkim jest ta jedna, niezastapiona szansa, by zdecydowac, co to wszystko znaczylo. Sami sie zmniejszamy, by zmiescic sie w przestrzeniach, które nigdy nie mialy nas pomiescic. Nazywamy to ostroznoscia, praktycznoscia, odpowiedzialnoscia, gdy tak naprawde, szczerze mówiac, po prostu sie boimy.
Nie pozwól, by zycie ci sie przytrafilo. Chwyc je obiema rekami. Badz na tyle odwazny, by stracic cos malego w pogoni za czyms prawdziwym. Milosc, której nie wybierasz, szansa, której nie wykorzystujesz, drzwi, za którymi stoisz, bo boisz sie, ile kosztuje przejscie ? te rzeczy nie znikaja. Maja swój sposób na przetrwanie. Ujawniaja sie w ciszy i szczerosci, która pojawia sie, gdy nie ma juz nic do ochrony.
Adela o tym wiedziala. Wiedziala, kiedy bylo juz prawie za pózno, zeby zrobic cokolwiek innego.
Ty nadal masz czas.
Nie pozwól, by zycie po prostu ci sie przytrafilo. Przyjmij wyciagnieta dlon. Wypowiedz slowa, które sa prawda. Przejdz przez drzwi, póki sa otwarte.
Mozesz nie dostac innego.